11 października 2010

Szósty motek.

I pół siódmego.


Tyle zużyłam nici na wyhaftowanie tych kół.
A dzisiaj zaczęłam haftować wypełnienia cieniowanym pomarańczowym.
Mam nadzieję, że do końca października się wyrobię, bo mam tyle planów, że hoho! A, że nie lubię mieć pozaczynanych kilku prac, więc lecę z tym haftem jak szalona!
 

2 komentarze:

  1. oj! już prezentuje się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow
    dawaj kochana dawaj czekam na skonczone dzielo

    OdpowiedzUsuń