30 września 2010

Piąty motek.

Wczoraj do południa skończyłam haftowanie piątym motkiem muliny.


Mam nadzieję, że wystarczą mi te dwa motki, które jeszcze mam.
A wypełnienia, po szerokich konsultacjach, będą jednak pomarańczowe, bo z tym popielatym będzie zbyt ciemne i ponure.

4 komentarze:

  1. Piękne! Ładny byłby z tego obrusik okrągły.

    OdpowiedzUsuń
  2. Very nice! Co się wydarzy? Poduszkę? Obrus?

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest piękne!!!!

    Obstawiam poduszkę :)

    OdpowiedzUsuń