Zrobiłam drugi futerał na aparat. Nie jest idealny, ale i tak o niebo lepszy niż poprzedni!
Ten zrobiłam trochę inaczej, chociaż pomysł, wzór i wykonanie są podobne. W tym futerale, żeby mieć pewność, że aparat się zmieści doszyłam boczki.

Świeżutki, prosto z pod igły zielony futerał.

Jeden z moich pomysłów doczekał się realizacji. Nabrałam doświadczenia i pewnie niedługo zabiorę się za zrobienie torebki, bo ten pomysł chodzi za mną jak pies.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz