23 sierpnia 2011

Ciepły szal.

Brązowe kłębki od Zakładki nie są już kłębkami. Zamieniły się w ciepły, duży szal na jesienne spacery i zimowe wieczory.


Na którymś z blogów podpatrzyłam (i pozwoliłam sobie wykorzystać) patent na to, żeby szal, otulacz nie spadał z ramion. Na dłuższych bokach szala po przeciwnych stronach są zrobione dziurki, i jak się doszyje guziki, to można sobie go spiąć, i będą "rękawy", albo spiąć mniej więcej tak jak to widać na zdjęciu.

Na szal zużyłam 40 dkg tej włóczki :

mieszanka akrylu i wełny owczej

I zużyłam ją do końca.


Układ kolorów od kremowego, przez myszato brązowy do ciemnej czekolady. Jeszcze tylko drewniane guziki i będzie noszalne.
Włóczka w trakcie roboty była bardzo twarda i sztywna, ale po praniu zmiękła i ładnie się układa.
Aktualnie przerabiam na kamizelkę kolejne kłębki od Zakładki.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz